09-04-2017

DRZEMKA, A MECHANIZM UCZENIA SIĘ U DZIECKA

Drzemka, a mechanizm uczenia się u dziecka

  wszystkie dla rodziców

Spać czy nie spać? Okazuje się, że poobiednia drzemka ma zbawienny wpływ na rozwój przedszkolaków. Dzięki niej lepiej zapamiętują nowe informacje i potrafią skupić uwagę.


Z samego rana jest czas wolny. Kółko, czyli wspólne zabawy, śpiewanie i uczenie się nowych rzeczy, zaczyna się o 9 rano, potem dzieci się ubierają i idą na dwór. Wybawione siadają do obiadu. Koło południa przychodzi czas drzemki. Tak z grubsza wygląda plan dnia w przedszkolu czteroletniego dziecka. Czasem zasypiają, a jeśli nie, po chwili odpoczynku mogą wstać i pójść się bawić. Czy cztero i pięciolatki naprawdę wciąż potrzebują drzemki po obiedzie? Czy przedszkola, które rezygnują z leżakowania na rzecz większej liczby rozwojowych zabaw i aktywności ruchowej idą w dobrym kierunku?

Zagrajmy w memory
Badania z udziałem przedszkolaków pokazują, że dzieci, które potrzebują snu w ciągu dnia, a są pozbawiane drzemki, dużo gorzej zapamiętują nowe informacje, słowa i nie radzą sobie z emocjami.
„Dzieci zapominały więcej, jeśli nie miały możliwości się zdrzemnąć” – czytamy w badaniach opublikowanych w piśmie PNAS. Po drzemce uzyskiwały aż 75 proc. poprawnych odpowiedzi, bez snu – 65. Krótki sen był kluczowy w konsolidacji pamięci. Kiedy wszystkie dzieci przetestowano po nocnym śnie, nadal dzieci, które się zdrzemnęły, uzyskiwały lepsze wyniki.

Tylko dla niektórych
Warto podkreślić, że drzemka pomagała w zapamiętywaniu tylko dzieciom, które jej naprawdę potrzebowały i regularnie spały w ciągu dnia. Wśród maluchów, które już nie potrzebowały tego snu, nie zauważono znaczącej różnicy przy ponownym testowaniu bez względu na to, czy się zdrzemnęły, czy nie.

Badania zespołu Janet Lam z Uniwersytetu Maryland pokazały, że przedszkolaki, które naturalnie wyrosły z drzemki i śpią odpowiednią liczbę godzin w nocy, nie wypadają gorzej na testach sprawdzających zdolności rozumowania i zapamiętywania. Co więcej, w grupie badanych przedszkolaków (59 dzieci w wieku 3-5 lat) dzieci, które spały mniej w ciągu dnia albo wcale, miały nawet lepsze wyniki.

Jedną z przyczyn, które wymieniają uczeni, może być dojrzałość mózgu. W tym wieku następuje intensywny rozwój ciała modzelowatego i kory przedczołowej, kluczowych dla motoryki, skupienia uwagi i funkcji poznawczych.

Wygląda więc na to, że drzemka jest niezbędna dla procesów uczenia się dopóty, dopóki dziecko naturalnie jej potrzebuje.
Żeby sprawdzić, co się dzieje w mózgu dziecka podczas drzemki, uczeni zaprosili do laboratorium kilkanaścioro przedszkolaków i położyli je spać. Każde dziecko spało średnio 73 minuty. Rebecca Spencer, współautorka badań, zauważyła, że w czasie drzemki dzieci pozostają w fazie snu o wolnych ruchach gałek ocznych (NREM), głównie w stadium 2, w którym występują wrzeciona snu.

Wrzeciona snu to impulsy ukazujące aktywność mózgu, rejestrowane są przez aparat EEG i widoczne na monitorze w postaci wykresu. Aktywność wrzecion snu jest związana z włączaniem nowych informacji do posiadanej już wiedzy i z zapamiętywaniem nowych rzeczy. Im większa aktywność wrzecion, tym lepsze zapamiętywanie.

Badaczki mówią, że coraz więcej przedszkoli w USA usuwa z planu dnia drzemkę.

- Ten trend może być podyktowany tym, że w ostatnich latach ukazało się sporo publikacji podkreślających ważność wczesnej edukacji w późniejszym rozwoju intelektualny dziecka. Nasze badania jasno pokazują, że drzemka dla przedszkolaków jest tak samo kluczowym elementem uczenia się jak nauka alfabetu - mówi Laura Kurdziel, jedna z autorek badań.

Poczytaj mi to samo. Przed snem
Czytanie książek jest doskonałą metodą poznawania i uczenia się nowych słów. Małe dzieci uwielbiają słuchać na okrągło tych samych historii i choć nam, rodzicom, może się to wydawać nudne, one dzięki temu lepiej zapamiętują słowa.

Jessica Horst i Sophie Williams z Uniwersytetu w Sussex czytały trzylatkom książki z obrazkami, które zawierały nowe dla dzieci słowa. Następnie część maluchów poszła na drzemkę, a część zajęła się spokojną zabawą. Dzieci, które się wyspały, dużo lepiej pamiętały nowe wyrazy, kiedy testowano je po 2,5 godziny i po całej dobie niż maluchy pozbawione snu. Efekt nauki był trwały. Te same różnice były nadal widoczne po tygodniu od czytania książki.

Sen na dobry humor
Małe dzieci potrzebują też drzemki, żeby lepiej sobie radzić z emocjami i rozwiązywaniem problemów – mówią z kolei badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kolorado w Boulder. Brak regularności w drzemkach albo opuszczenie choćby jednej skutkowało u badanych maluchów w wieku 2-3 lat wzmożonym rozdrażnieniem, większą ilością negatywnych emocji, spadkiem pozytywnych reakcji i okazywania radości w czasie układania prostych puzzli. Niewyspane dzieci przeżywały frustrację, kiedy części układanki nie pasowały do siebie. Wyspane natomiast szukały pomocy i były pozytywnie zaangażowane w rozwiązanie problemu.

Wraz z wiekiem dziecka i dojrzałością mózgu okres między nauką a snem, który ma utrwalić nowo zdobytą wiedzą, stopniowo można wydłużać.
U dzieci w wieku szkolnym rolę drzemki przejmuje nocny sen. I znowu okazuje się, że najlepiej utrwalimy nowo zdobytą wiedzę, jeśli będziemy się uczyć krótko przed pójściem spać. Przeprowadzono przynajmniej kilka niezależnych badań z udziałem dzieci w wieku siedmiu, dziewięciu i 12 lat. Część z nich uczyła się nowych pojęć rano, a część wieczorem. Test sprawdzający wiedzę przechodzili następnego dnia rano. Wszyscy pamiętali więcej, kiedy byli wyspani, ale dzieci uczące się krótko przed pójściem spać osiągały znacząco lepsze wyniki. Kiedy z kolei sprawdzano wiedzę następnego dnia rano albo tego samego dnia po kilku godzinach, znowu wyspane dzieci pamiętały więcej. Jeśli więc twoje dziecko siada do lekcji po kolacji, nie złość się. Rano na sprawdzianie będzie pamiętało więcej, niż gdyby uczyło się zaraz po szkole. Pod warunkiem, że nie zarwie nocy.

Drzemka w pierwszych latach życia i zdrowy nocny sen są tak ważne, ponieważ konsekwencje niedoboru jednego i drugiego ciągną się za nami całe życie. Odbiją się nie tylko na uczeniu i zapamiętywaniu. Jak pisze w komentarzu na łamach PNAS Sara Mednick z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside:

„Zbyt mało snu u dzieci wiąże się z ryzykiem nadwagi w późniejszym dzieciństwie i w dorosłości. Nastolatki, które w wieku przedszkolnym nie spały wystarczająco dużo, częściej padają ofiarą uzależnień od narkotyków, papierosów i alkoholu".
Zauważono też korelację między niedoborem snu we wczesnym dzieciństwie a zespołem nadpobudliwości ruchowej z deficytem uwagi (ADHD).